music

piątek, 9 stycznia 2015

0-prolog

     Nazywam się Yui.Jestem dzieckiem strażniczki wrót i potężnego demona,który kieruje całkiem spora gromadką żołnierzy.Dziś skończyłam 17 lat.Inne demonice w tym wieku wybierają swoją pierwszą pracę.Niestety mi się nie poszczęściło i będę pracować tak jak moja matka...będę strażniczką wrót.Pewnie przydzielą mnie do jakiegoś marnego przejścia między światami i nie będę miała nic do roboty.
   -Yui,chodź bo się spóźnisz!Nikt nie będzie na ciebie czekał!-moja matka krzyczała to tak głośno,że przez chwilę musiałam zakryć uszy.
Nic nie odpowiedziałam.Po prostu ubrałam się w czarną suknię z piór upadłych aniołów i zeszłam na dół.Moja matka nawet nie powiedziała,że wyglądam ładnie czy coś.Cholerna demonica.Najpierw karze mi ubrać to badziewie,a teraz co!?Spojrzała na mnie groźnym wzrokiem i gestem ręki nakazała mi otworzyć bramy.Wypowiedziałam magiczne słowa dzięki którym otwierał się portal i gdy już chciałam wejść ta starucha pociągnęła mnie za rękę i uderzyła w twarz.
-Co ty sobie wyobrażasz,chcesz iść na osąd bez butów?!-wzrok miała okropny,jakby chciała mnie zabić.
-Nie ubiorę butów,są niewygodne.-wykrzyczałam jej to prosto w twarz ze łzami w oczach.
-Y-yui twoje łzy...są czerwone.
Przetarłam ręką mój policzek.Cholera!Ja płaczę krwią!Musze uciekać-pomyślałam.Wybiegłam z domu i nagle wzbiłam się w powietrze.
-Cholera!Cholera!CHOLERA!-niedobrze...to nie może wróżyć nic dobrego.Leciałam najszybciej jak potrafiłam w stronę wrót do innego świata.Nieświadoma tego co za nimi się kryło wleciałam do nich.Oślepił mnie biały blask.



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to jest prolog.Mam nadzieję,że wam się spodoba :3



    

2 komentarze: